Prawdziwe ryzyka rosną po cichu
w Twoich księgach.
Nowy rozdział w spółce czy tylko przeczucie, że liczby nie mówią całej prawdy? Prześwietlam Twoje księgi, by wyeliminować błędy, których rutyna już nie dostrzega.
Funkcjonuję jako Twój zaufany „bezpiecznik”. Zewnętrzny Główny Księgowy weryfikujący co miesiąc poprawność pracy Twojego biura rachunkowego lub działu księgowości.
Zanim biegły rewident rozpocznie swoje dochodzenie, ja uzbrajam Twoje bilanse w niepodważalną rzetelność, zamieniając stres audytu w czystą formalność.
Biura rachunkowe i działy księgowe codziennie gaszą pożary i często nie mają czasu na wnikliwą analizę zaszłości.
Patrzę tam, gdzie wzrok przyzwyczajony do powtarzalnych schematów już nie sięga. Widzę to, co dla innych stało się przezroczyste.
Przyjmują bilans otwarcia za pewnik. Ja sprawdzam, czy nie dziedziczysz bomby po poprzednikach.
Salda kontrahentów ciągnące się latami. Biuro ich nie czyści, bo wymaga to czasu.
Rejestry VAT żyją własnym życiem, a konta księgowe własnym.
Koszty wrzucane "jak leci". Zniekształcony wynik finansowy.
Złe zakwalifikowanie wydatku (WNiP vs koszt).
Nowe biuro przyjmuje bilans po poprzednikach bez dogłębnej weryfikacji.
Weszłam w bilans jak w miejsce zbrodni. Tam, gdzie inni widzieli porządek, ja poczułam echo błędu sprzed dwóch lat. To był finansowy 'zimny przypadek', błędne otwarcie, które przez trzy lata cicho zniekształcało rzeczywistość firmy. Dopóki nie rzuciłam na nie światła. Przekopałam się przez archiwa, które dla wszystkich były już tylko martwą historią, by odnaleźć źródło tej anomalii. Okazało się, że ten jeden przeoczony detal rzucał cień na rzetelność każdego kolejnego roku, budując fałszywy obraz majątku spółki. Wyeliminowałam zagrożenie u samego źródła, zanim zdążyło stać się dowodem w sprawie podczas kontroli skarbowej.
Specjalizuję się w "trudnych przypadkach". Nie jestem księgowością "od wszystkiego". Dostarczam Ci fundament kontroli i bezpieczeństwa.